| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | marta 16.3.2010, 09:09 |
| Całą ciążę wymiotowałam, od dnia porodu, nie pomagały żadne babcine sposoby, torecan ani nic. Ważyłam tuż po porodzie 10 kg mniej niż przed ciążą. I byłam zadowolona, że tak ładnie wyglądam i wchodzę w ciuchy ze studiów. Ale minęły dwa lata i miałam już 12 kg na plusie - herbata z cukrem non stop i słodycze. Poza tym odżywiam się w miarę zdrowo. Próbowałam schudnąć, ale nie mogłam odstawić tego cholernego cukru, schudłam ze dwa kilo na kopenhaskiej, ale wróciły te kilogramy. Jeśłi dobrnęliście do tego momentu, to tu się zaczyna historia właściwa. Chcemy mieć drugie dziecko. Wymyśliłam sobie, że ze względów organizacyjnych powinnam zajść w ciążę natychmiast (tak się udało za pierwszym razem). No i w okolicach owulacji zaczęłam wymiotować. Było mi potwornie niedobrze. Od razu pomyślałam o ciąży. zrobiłam test, potem betę, ale to nie ciąża. Wymiotowałam dalej. Trochę schudłam. Robiło mi się niedobrze od wszystkiego. Trwa to od początku grudnia. W styczniu poszłam do szpitala, przebadałam się, łącznie z gastroskopią i wszystkie wyniki miałam książkowe. Konsultacja u psychiatry i diagnoza - epizod depresyjne (nawrót depresji) i asentra. Ale ja nie chciałam jej prać, bo nie czułam się w depresji i chciałam zajść w ciążę, a przy asentrze nie można. Zapisałam się na terapię. Byłam dwa razy na razie, terapeutka twierdzi, że to jeszcze nie bulimia, ale najlepsza droga do niej. Nie objadam się jakoś absurdalnie, ale nie jem prawie nic, a potem zjadam trzy kotlety schabowe mamy i oczywiście wymiotuję. Wymiotuję codziennie, mam już pewnie podrażniony żołądek i rzeczywiście odczuwam dyskomfort po zjedzeniu czegokolwiek. Schudłam 12 kilo. Nie chcę więcej!!! Ale panicznie boję się, że przytyję z powrotem i na pewno tak będzie, po porodzie też przytyłam. Boję się, że nie zajdę w ciążę przez to osłabienie. Boję się o zęby! Byłam u drugiego psychiatry i twierdzi ,że to jednak jest depresja i powinnam wziąć asentreę, choćby 3 mies zanim terapia zacznie przynosić efekty. I powiedziała, że to nieprawda, że w moim życiu wszystko jest super. Bo nie wiem, czy szukać nowej pracy (obecnie jestem na wychowawczym, do straej nie wrócę ze względu na częste służbowe wyjazdy - mam dwuletnią córeczkę), chcę zajść w ciążę i nie mogę, chcę oddać córkę do przedszkola, a jak zajdę w ciażę za jakiś czas i będę na wychowawczym (o przecież nie znajdę nowej pracy w ciąży), nie będę mogła, przepadnie mi miejsce. Jak sięzwolnię, żeby oddać córkę do przedszkola, stracę później ... Ech, nieważne. Mam mnóśtwo dylematów i niewiele ode mnie zależy... Chciałabym wiedzieć, czy Waszym zdaniem takie coś może przerodzić się w bulimię (o ile już to się nie stało) i jak temu zapobiec? Aha, bardzo się niepokoję, jak coś zjem, wyobrażam sobie, jak pływa mi to świństwo w brzuchu i wymiotuję, wcześniej czy później. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | kathy 16.3.2010, 09:16 |
| To może być bulimia albo anoreksja bulimiczna.Zależy jak często się objadasz,ile jesz i czy wymiotujesz tylko po "ucztach", czy po prawie wszystkim niezależnie od ilości. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | marta 16.3.2010, 09:18 |
| W tej chwili nie objadam się za bardzo, bo nie daję rady, mam tak wykończony żołądek. Ale i tak nie mogę powstrzymać się przed jedzeniem. Powinnam przejść na lekkostrawną dietę, ale nie daję rady, zjadam na przykład trzy kotlety naraz, choć miałam jeść tylko lekkie rzeczy. Wymiotuję po większości posiłków - np. po zjedzeniu dwóch sucharów, choć nie zawsze. Jak to się leczy?! Psychiatra twierdzi, że to depresja i przepisała mi asentrę (kiedyś się leczyłam nią na depresję), psycholog, że nerwica i jakoś omija temat bulimii. Od dawna mam problemy ze słodyczami i cukrem. Piję dużo b. słodkiej herbaty (3,5 łyżeczki) i nie potrafię przestać. To przez cukier przytyłam w ciągu dwóch lat od porodu 12 kg. Teraz boję się (a raczej wiem), że jak przestanę wymiotować, to znów zacznę pewnie tyć. Nie chcę! I nie chcę już wymiotować. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | kathy 16.3.2010, 09:19 |
| Dobrze,że nie chcesz chudnąć.To,że obiecujesz sobie,że zjesz pół kanapki a zjadasz całą zdarza się bardzo wielu kobietom-zwłaszcza tym na diecie.Jak duże są porcje,które zjadasz?Jak często się dzieje tak,że się przejesz i idziesz zwracać?Czy "obiektywnie" jest to bardzo,bardzo dużo,czy dużo,ale w granicach normy,czy może wystarczy Ci już niewiele,żeby iść zwracać?Jak wymiotujesz:jest Ci niedobrze,masz fizyczne nudności i idziesz sobie ulżyć,nie jest Ci fizycznie niedobrze,ale jak pomyślisz,że zjadłaś to "podchodzi" do gardła i wtedy prowokujesz wymioty czy może fizycznie jest wszystko ok,masz wyrzuty,choć nic nie podchodzi i musisz nawet nie tyle prowokować wymioty,ale wręcz zmuszać się do nich,walczyć,bo ciało nie chce oddać tego,co zjadło?W jaki sposób zwracasz:po prostu rzygasz,rzygasz aż do żółci i kwasów czy może płuczesz żołądek? Co na to wszystko psycholog i psychiatra? | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | piter 16.3.2010, 09:24 |
| jestem z ostrowca św i moja siostra jest chora na anoreksje od okolo 9 lat była pare razy w szpitalu w morawicy ale tam lekarze chyba po prostu sie na tym nie znają.wypuszczali ją do domu i za każdym razem było to samo. Ma 32 lata córkę osmioletnią którą sie wogóle nie interesuje a waży 38 kg. prosze o jakis kontakt z jakims szpitalem któey mógł by pomóc. mój tel 503105563. prosze pomocy bo ona sie zagłodzi na śmierc | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | kathy 16.3.2010, 09:26 |
| Niech siostra zgłosi się do dobrego psychologa | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | afrodyta 16.3.2010, 09:27 |
| Witam. mam 28 lat i od 10 lat chora na bulimię. poszukuję osób chorych na bulimie z Lublina... potrzebuję z kimś porozmawiać o chorobie, zaprzyjaźnić się..dziewczyny odezwijcie sie | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | kaja 16.3.2010, 09:27 |
| hej;) Ja jestem z Lublina. Mam 19 lat, na bulimię choruje ok. 3 lat. Powiedz coś o sobie;) Buziaki:* | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Mycha 16.3.2010, 09:32 |
| Witam! Mam pytanie do dziewczyn chorujacych na bulimie. Nigdy nie bylam w zadnym zwiazku, jestem osoba niesmiala i zamknieta w sobie. W styczniu poznalam przez net faceta. Mielismy sie spotkac, ale ciagle cos wypadalo, albo mi, albo jemu, wiec do spotkania jeszcze nie doszlo. On nie jest mi obojetny, narazie to tylko wirtualne zauroczenie, rozmawiamy przez tel. na gg, wtedy czuje sie szczesliwa, ciagle o nim mysle. Bardzo balam sie mu zaufac, ale w koncu napisalam o mojej chorobie, o sytuacji w mojej rodzinie, o tym jaka naprawde jestem. On to w pelni akceptuje, wspiera mnie jak moze i motywuje do pozytywnego spojrzenia na swiat. Zaproponowal wyjazd nad morze, mowi, ze chce byc ze mna. ja boje sie, ze przez moja chorobe, przez moj nastroj, bede go tylko ranic. Jestem w trakcie terapii, jest juz znacznie lepiej, mam bardzo malo napadow. Nie wiem co mam zrobic, czy najpierw skonczyc terapie, a pozniej szukac milosci, czy sprobowac teraz (bardzo boje sie, ze go zranie). Prosze pomozcie..... P.S. Sorki za bledy i chaotycznie pisanie | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | maja 16.3.2010, 09:33 |
| Jeśli powiedziałaś mu to od razu i zaakceptował Twoją chorobę, to myślę, że mu naprawdę na Tobie zależy... Myślę też, że ktoś ukochana osoba może Ci bardzo pomóc w walce z chorobą. Mój przypadek jest zupełnie od wrotny, jak już zdecydowałam się powiedzieć swojemu chłopakowi o swojej chorobie, to mnie zostawił, a ja się tak załamałam, że o mały włos nie zmarłam... Teraz już pomalutku dochodzę do siebie, choć mi bardzo ciężko... Dzisiaj nawet mam się z nim widzieć za dwie godziny i aż mnie trzepie... | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Mycha 16.3.2010, 09:34 |
| Niestety, nawet sie jeszcze nie zaczelo, a juz sie skonczylo :( zbyt naiwna jestem. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | kathy 16.3.2010, 09:35 |
| skończyło się??? Zlej to, nawet go nie widziałaś. Nawet nie próbuj się obwiniać czy coś w tym stylu, bo nie warto. Wiem to z doświadczenia. Fajni faceci są wszędzie także nic straconego. Pzdr | |
| Tytuł: | bulimia |
| Autor: | Marek 12.5.2010, 08:34 |
| Moja znajoma walczy z taka choroba to niesamowite do czego zdolna jest nasza glowa, wyniszcza Ją powoli. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | 5.7.2010, 14:52 |
| Niestety nie potrafie zapomniec, mam nadzieje, ze to minie jednak. Czuje sie podle, przez chwile chociaz w mojej wyobrazni bylam szczesliwa. No, ale coz... zycie to nie wirtual. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | 26.7.2010, 14:19 |
| A co się stało jeśli mogę zapytać??? Na razie czujesz sie podle, zwłaszcza, ze to Twoje pierwsze chyba takie zauroczenie, ale przejdzie. Najwyżej będzie trwać do momentu poznania kolejnego osobnika;) ja miałam juz tyle takich załamek, że już mnie to nie rusza. Wyrobisz się;p poki co zadbaj o zdrowie, bo związek z bulimiczką nawet jeśli chodzi o przyjaciól to masakra. Moje hustawki nastrojów, napady agresji itp wykończyły nie jedna osobę. Zresztą ja uważam, że lepiej nie mówić facetowi o chorobie, ale to oczywiście tylko moje zdanie. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Ewelina 23.2.2011, 11:44 |
| Od paru lat choruje na bulimie,nawet nie wiem od xxx najpierw zaczelo sie drastyczne odchudzanie w wieku xxx po rozwodzie,mam corke,nie mam pracy a moje zycie przez ta chorobe xxx leki i xxx tez niewiele xxx silniejsze ode xxx poznac tu kogos z kim mozna porozmawiac. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Marica 30.8.2011, 10:16 |
| cieżko zyc w kregu ludzi jesli nie rozumieją twojej choroby , my mamy swój swiat do którego nie chcemy nikogo wpuścić , bo niby po co , wydaje nam sie ze kazdy kto cię neka i masz fobie wymiotowania to robi to tylko po to by cię wykonczyc psychicznie.. , ja ze swoja choroba borykam sie od roku wiem ze swoimi nastrojami wykanczam najblizszych,wiem ze czasmi jestem nieznasna ale nie potarfie zapanowac na swoimi humorami, czasmi zastanawiam sie ile tak jeszcze pociagne jak wyglada moj zoladek , bo gardlo wiem ze doprowadziłam do ostatecznosci, nie moge normalnie pic, jesc kazde przelkniecie starsznie boli ... | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Marica 30.8.2011, 10:26 |
| cieżko zyc w kregu ludzi jesli nie rozumieją twojej choroby , my mamy swój swiat do którego nie chcemy nikogo wpuścić , bo niby po co , wydaje nam sie ze kazdy kto cię neka i masz fobie wymiotowania to robi to tylko po to by cię wykonczyc psychicznie.. , ja ze swoja choroba borykam sie od roku wiem ze swoimi nastrojami wykanczam najblizszych,wiem ze czasmi jestem nieznasna ale nie potarfie zapanowac na swoimi humorami, czasmi zastanawiam sie ile tak jeszcze pociagne jak wyglada moj zoladek , bo gardlo wiem ze doprowadziłam do ostatecznosci, nie moge normalnie pic, jesc kazde przelkniecie starsznie boli ... | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | jagoda 17.10.2011, 21:09 |
| Moja córka obecnie ma nawrót choroby po paru latach przerwy.Problem polega na tym że nie występuje teraz obcja objadania się.Jej organizm nie przyjmuje żadnego pokarmu wszystko co zjada po pru minutach zwraca.Jest obecnie w szpitalu i lekarze nie potrafią jej pomóc. | |
| Tytuł: | co to jest? |
| Autor: | Anabel 18.10.2011, 19:05 |
| hej ja mam bulimie a tak mi sie przynajmiej wydaje.kidys mialam jakis chyba drugi stopien anoreksji i to wlasnie po niej zaczelam wymiotowac.ogolnie teraz czuje sie niezle bo to dopiero początek aktu jak ja to nazywam.pare miesiecy temu stosowalam diete bialkową i mozna na niej bardzo schudnąc no ale co jak schudlam a potem znowu xxxasem mi sie wydaje ze to jest bez sensu cale to zycie zyjąc w taki sposób jak wrak jakis .choc nie jestem szczupla ani nie widac mi zadnych kosci męcze się z bulimią juz przez tyle lat... zastanawialam sie nawet nad tym aby oddac sie na leczenie psychiatryczne ...moze tam nauczyla bym się normalnie jesc..funkcjonowac.. choc sama juz nie wiem.,, ktos mi powie..ktos moze jakis lekarz to czyta?? czy powinnam isc na jakies leczenie ? | |

Anoreksja i bulimia
Anoreksja i bulimia to choroby jakże bliskie sobie. Dopiero w późnych latach siedemdziesiątych bulimie opisano jako oddzielną chorobę. Wówczas myślano, że takie objawy towarzyszą anoreksji. Teraz wiadomo że te choroby znacznie się różnią od siebie. Osoby chore na anoreksję są zafascynowane sobą, przynajmniej do momentu kiedy nie zaczną umierać.
Stres
Koenzym Q10 zwany również „eliksirem młodości” po raz pierwszy został zidentyfikowany przez naukowców w 1957 roku w USA, a 1978 angielski biochemik Peter Mitchell za swe osiągnięcia i całokształt pracy nad koenzymem Q10 otrzymał nagrodę Nobla.
Narkomania
Narkomania (z gr. narke – odurzyć, mania – szaleństwo) to patologiczne zjawisko społeczne, inaczej – uzależnienie, które jest spowodowane zażywaniem leków (przeciwbólowych środków narkotycznych) lub innych środków uzależniających (np. narkotyki, leki psychotropowe, uspokajające).